Historia


Historia Domu Świętego Krzyża liczy sobie już 120 lat. Cofnijmy się do początku tej pięknej, ale też i trudnej historii.

 

Jest rok 1875. Niemiecki ksiądz, Arnold Janssen, natchniony Duchem Świętym, decyduje się założyć Zgromadzenie Słowa Bożego (księża werbiści) w Steyl, w Holandii. Cel ma jeden, aby ojcowie i bracia nieśli Dobrą Nowinę na cały świat. Mimo braku środków finansowych i wrogiej polityki państwa wobec Kościoła (w Niemczech panuje Kulturkampf), o. Arnold pragnął, aby działalność misyjna rozwijała się w jego rodzinnych Niemczech i w innych krajach europejskich.

 

Gdy rząd niemiecki wchodził w okres silnego ekspansjonizmu kolonialnego, wówczas dał cichą zgodę na powstanie domu misyjnego na terenie zaboru pruskiego, na Śląsku. Postawił jednak warunek, że misjonarze będą głosić nie tylko wiarę, ale także rozwijać szkolnictwo i kulturę. O. Arnold wiedział, że Ślązacy to ludzie pobożni, pracowici i posiadający zdolności lingwistyczne. Wielu z nich znało nawet trzy języki: niemiecki, polski i czeski. Zdaniem o. Arnolda, to właśnie stąd miały pochodzić dobre i liczne powołania misyjne. Jego przeczucie było trafne. Ziemia Śląska wydała wielu wspaniałych kapłanów i braci zakonnych. Poza tym abp Georg Kopp z Wrocławia zabiegał u o. Janssena, by jak najszybciej założył nie tylko dom misyjny, ale i ośrodek duchowości na Śląsku.

 

20 lipca 1892 r. zezwolono o. Janssenowi na założenie Domu Misyjnego w Górnej Wsi, koło Nysy. Tego też roku rozpoczęto budowę klasztoru. Majątek nyskiego klasztoru księży werbistów w dniu zakupu obejmował budynek gospodarczy, tzw. „owczarnię” i około 25 hektarów ziemi. Powstanie tego wspaniałego misyjnego dzieła – klasztoru – nie byłoby możliwe bez ofiarności i hojności wielu dobrodziejów. Połowę potrzebnej kwoty wyłożyli państwo Emilia i Franz Huchowie, właściciele drukarni w Ząbkowicach Śląskich, którzy już wcześniej współpracowali z o. Arnoldem i materialnie oraz duchowo wspierali jego dzieło misyjne. Tuż po zakupie owczarni przystąpiono do przystosowania jej pomieszczeń dla wspólnoty zakonnej. Kierownikiem budowy był o. Johannes Beckert, dyplomowany budowniczy. Prace posuwały się tak szybko, że już w następnym roku można było poświęcić nowy Dom Misyjny i w nim zamieszkać. 

 

Cały dom miał wówczas 45 metrów długości i 16 metrów szerokości. Składał się z piwnicy i 3 pięter, nad którymi górowała smukła wieżyczka. Pierwszym mianowanym rektorem Domu był o.Józef Weber, a po nim o. Wilhelm Schmidt – światowej sławy etnolog, założyciel Instytutu Antropos.

 

W następnych latach nabywano ziemię, rozbudowywano i budowano nowe nieruchomości. W 1941 r. klasztor w Nysie posiadał łącznie około 63 ha ziemi. Stanowiła ona podstawę utrzymania około 90 ojców i braci oraz prawie 270 wychowanków zamieszkujących Dom Misyjny Świętego Krzyża w Nysie. 

Z uwagi na stale powiększającą się liczbę mieszkańców domu i rozszerzanie działalności, trzeba było podejmować wciąż na nowo trud przebudowy i rozbudowy zabudowań klasztorno-gospodarczych. Podjęto wtedy decyzję o budowie kościoła. W tym celu założono własną cegielnię. Obecnie mieści się w tym miejscu urokliwy park parafialny, będący własnością parafii Matki Bożej Bolesnej w Nysie, którą prowadzą ojcowie werbiści. Początkowo miał to być kościół dwupoziomowy, ale rząd w Berlinie nie wydał zgody na realizację tego projektu. O. Hermann Fischer, architekt i kierownik budowy, był zmuszony skorygować plan. Budowa kościoła w stylu neogotyckim, przy Domu Misyjnym, ruszyła w 1905 r. Środki budowę pochodziły od dobrodziejów, a ołtarze zostały wykonane przez br. Jozefa Stracke.

 

Zasadniczym celem założenia Domu Misyjnego w Nysie i jego głównym zadaniem było wychowywanie i kształcenie kapłanów i braci zakonnych, którzy w przyszłości mieliby wyjechać na misje i prowadzić działalność ewangelizacyjną. By zapewnić mieszkańcom klasztoru estetyczne otoczenie, wybudowano salę gimnastyczną i basen, założono park i staw oraz plac do rekreacji i ćwiczeń fizycznych. Te działania były zgodne z zasadą „W zdrowym ciele, zdrowy duch” i na owe czasy – bardzo postępowe.

 

Gimnazjum istniejące w Domu Świętego Krzyża było szkołą z obowiązkowym internatem nawet dla młodzieży mieszkającej w Nysie, a edukacja była płatna. Rodzinę obciążano też wydatkami, gdy któryś z wychowanków zniszczył mienie klasztoru. Oprócz nauczania w szkole i działalności wychowawczej, czym zajmowała się większość ojców, własnymi siłami wykonywano wszystkie prace w gospodarstwie, przy budowie, przebudowie i urządzaniu wnętrz. Ojcowie i bracia pracowali we własnej stolarni, cegielni, drukarni, rzeźni i we własnym młynie. Wypiekali też pyszny chleb w klasztornej piekarni. Można powiedzieć, że dzięki swej pracowitości i pomysłowości, ojcowie i bracia byli „samowystarczalni”. Dom Świętego Krzyża w Nysie zasłynął na Śląsku również z bogatej i ofiarnej działalności duszpasterskiej. Do zarządu Domu napływały liczne prośby o odprawianie mszy św., głoszenie kazań, słuchanie spowiedzi, udzielanie sakramentów, prowadzenie misji ludowych i głoszenie rekolekcji.

 

W trakcie pierwszej wojny światowej zabudowania klasztorne zostały zaadaptowane dla potrzeb szpitala wojskowego, a wychowankowie Domu byli wcielani siłą do wojska. Po kapitulacji Niemiec istniała groźba, że klasztor może być splądrowany, jednak szczęśliwie uniknął tego losu.

Okres drugiej wojny światowej i czasy komunizmu przyniosły nieodwracalne zmiany dotyczące Domu Misyjnego i losów jego mieszkańców, m.in. spraw dotyczących własności obiektu i jego stanu technicznego. W 1940 r. zamknięto szkołę misyjną i internat, a uczniowie musieli rozjechać się do domów, aby tam kontynuować naukę w gimnazjach państwowych. Współbraci powoływano do wojska lub do służby pracy. Grunty i obiekty należące do klasztoru zostały skonfiskowane i przeznaczone dla wojska. Od marca 1941 r. w budynkach klasztoru mieściło się Seminarium Nauczycielskie, drugie co do wielkości w Prusach. Po przejściu frontu rosyjskiego klasztor został ostrzelany i splądrowany przez żołnierzy radzieckich. 

 

Po drugiej wojnie światowej Dom Świętego Krzyża w Nysie przejęła Polska Prowincja Zgromadzenia Słowa Bożego (SVD). Zaczęto usuwanie gruzów i przeprowadzanie koniecznych prac remontowych. Zabitych żołnierzy i cywilów chowano na przyklasztornym cmentarzu, w pierwszej kwaterze po lewej stronie od wejścia. W 1946 r. reaktywowano Niższe Seminarium Duchowne (gimnazjum zakonne) w Świętym Krzyżu.

 

2 lipca 1952 r. władze państwowe nakazały we wszystkich diecezjach likwidację szkolnictwa katolickiego. Był to bodajże jeden z najsmutniejszych dni w dziejach Świętego Krzyża –taki zapis i komentarz znalazł się w prowadzonej przez ojców kronice domowej.

 

Kompleks klasztorno-gospodarczy został w tym dniu zagarnięty przez państwo, które przeznaczyło je dla Zespołu Szkół Rolniczych. Werbistom pozostawiono jedynie część zabudowań klasztornych, w tym cmentarz i kościół przyklasztorny. W obawie przed utratą pozostałych pomieszczeń klasztornych, utworzono w Nysie dwuletnie studium filozofii, a w latach 1957-1961 działało jeszcze niższe seminarium (gimnazjum zakonne).

 

Pomimo tych wszystkich trudności i przeciwności losu, werbiści nadal prowadzili wzmożoną działalność duszpasterską, podnosząc świadomość religijną i misyjną w Kościele lokalnym. Powołani referenci misyjni troszczyli się o wzrost zainteresowania tematyką misyjną wśród wiernych przez korespondencje z misjonarzami, wieczory misyjne, katechezy, dni misyjne, rekolekcje powołaniowe. Popularne były też wystawy misyjne, różaniec misyjny odmawiany w październiku, zjazdy „Kółek Misyjnych”, rekolekcje misyjne dla chłopców, kolportaż „Misjonarza”, zjazdy rodzin misjonarzy i organizowanie różnych akcji misyjnych.

 

W 1950 r. zawitały do Nysy Siostry Służebnice Ducha Świętego, a w 1990 r. Siostry Służebnice Ducha Świętego od Wieczystej Adoracji. Te dwa zgromadzenia żeńskie, założone także przez o. Arnolda Janssena, rozpoczęły działalność zgodną ze swoim charyzmatem.ły

28 sierpnia 1981 r. oddano do użytku duży gmach – Dom Dobrego Pasterza, który powstał na miejscu dawnej „Owczarni”. Do 1992 r. działało tam Studium Filozofii Polskiej Prowincji Zgromadzenia Słowa Bożego. Dziś Dom Dobrego Pasterza pełni funkcję ośrodka rekolekcyjnego. Mieści się w nim również Szkoła Języków Obcych księży werbistów.

 

Dom Świętego Krzyża w Nysie na dobre wpisał się w krajobraz Nysy i w serca jej mieszkańców. Na dawnych gruntach rolnych należących do klasztoru są dzisiaj osiedla i domy mieszkalne. Większa część budynków klasztornych jest wykorzystywana przez młodzież uczącą się w Zespole Szkół Rolniczych.

Polecamy